Wina

„Kiedy tata mi tłumaczy, dlaczego jego zdaniem się mylę – opowiada pewien chłopak – mama zawsze się wtrąca i daje mu do zrozumienia, żeby się nad tym tak nie rozdrabniał. To tak, jakby mnie broniła przed tatą, ale ja wolę zrozumieć powody mojego błędu, a mama jakby mi mówiła: to co zrobiłeś jest złe, ale… W sumie dobre. Gdybym tylko chciał, mógłbym wykorzystać jej słabość – dodaje. – Wiem z doświadczenia, że wystarczy ją pocałować i natychmiast wybacza, a kiedy coś mi nie wychodzi, wystarczy jej zasugerować, że czegoś dla mnie nie zrobiła, żeby uniknąć wszelkich jej komentarzy. Niedawno tak właśnie zrobiłem, ale wstydzę się tego przed sobą samym. Nie rozumiem jednak, dlaczego ona nie zdaje sobie sprawy z tego, że pewne rzeczy mówię celowo. Przy tacie tak się nie zachowuję, bo z nim to nie wychodzi; te same zdania nie mają takiego samego efektu. W przeszłości zawsze stosowałem te chwyty w odniesieniu do matki, żeby nie robić tego, czego mi się nie chciało, albo móc robić to, na co miałem ochotę”.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)