TROSKA O PLEMIONA

  • Biali zepchnęli nas w puszcze nad Wabash i Maumee River. Pamiętam tamte lata, gdy musieliśmy uchodzić zostawia­jąc groby przodków. Długim Nożom znowu za mało ziemi. Widzę w płomieniach ogniska krew. Biegnijcie do wiosek Szawanezow i naszych pobratymców, Pottawatomich, Wyandotów i Seneków, niech przybywają. Monitou oświetli Ognisko Rady i powie, co wypada nam czynić. Starzec usiadł. Tecumseh podniósłszy rękę powiedział: W drogę! Niech Mikamwes omija wasze ścieżki. Wojownicy w milczeniu pojedynczo opuszczali wigwam. Tecumseh siedział zamyślony.Trawi cię troska o plemiona Szawanezow  odezwał się starzec i kościstą, pomarszczoną dłoń położył na ramieniu. Rozchmurz czoło, przyszedł zły czas, musimy go przyjąć z pokorą i dumą wojownika. Tecumseh milczał.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)