SMUKŁA SYLWETKA KOSA

Ledwie trzej trampi wsiąkli w mrok, z krzaków okalających zatoczkę wyłoniła się smukła sylwetka Kosa. Dranie!  szepnął.  Wywiodę was w pole. Koniec wa­szego pościgu. Zginiecie od własnej broni.Zaczął przeszukiwać zarośla. Odnalazł czółno i wyciągnął je na brzeg. Nożem powycinał otwory w dnie. Wraz z łopatkami wioseł i całym bagażem zepchnął łódź na wodę. Chwilę stał patrząc, jak napełnia się wodą i zaczyna tonąć, po czym ruszył wybrzeżem na południe, czujnie nasłuchując. Gdy docierał do wysokich trzcin i zbitych łozin, dobiegły go niepokojące odgło­sy.  W mroku zamajaczyło coś na tle zarośli. Ukrył się więc w cieniu. Kilkanaście metrów od niego przemknęła ludzka po­stać. Przeczekał chwilę i pełen niepokoju zbliżał się do miejsca, gdzie zostawił swoją łódź.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)