RZUĆCIE BROŃ

Zatrzymali się w pobliżu jlbrzymiego pnia dębu, który powalony starością leżał w tra­cie. Suche gałęzie, splątane z chwastami mogły stanowić świet- lą kryjówkę dla zwierząt, a zwłaszcza dla węży. Tomasz i Johann iważnie obserwowali koronę dębu. Wreszcie Gunter wskoczył la pień i zawołał donośne: Hej, Kos! Wyłaź z nory! Widzę cię! Ukrywasz się jak mierdzący tchórz…Za plecami starego Connela i Guntera wyrosła nagle sylwetka Ryszarda Kosa.Tu jestem! zawołał.  Rzućcie broń!Dwaj trampi zastygli zaskoczeni. Tego się nie spodziewali, iezdecydowani stali nieruchomo.Rzućcie broń, bo będę strzelał! — powtórzył z naciskiem os.  I ręce do góry!Stary Connel upuścił strzelbę i podniósł w górę ramiona. Gun­ter jednak bardzo powoli podnosił ręce, ale broni nie rzucił na ziemię.Gunter, rzuć broń! — krzyknął Kos.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)