PRZYGOTOWANIE DO RADY STARSZYCH

Tecumseh zajęty był przygotowaniami do posiedzenia Rady Starszych. Wieczorami wiódł długie rozmowy z Kosem. Obaj wymieniali poglądy na temat kolonizacji terenów nad Ohio, Wabash River i Maumee River oraz możliwości wybuchu wojny pomiędzy Anglią i Unią. Było właśnie wczesne popołudnie, gdy w głębi wioski ode­zwał się głuchy, monotonny głos bębna, zapowiadający jutrzejsze posiedzenie Rady Starszych. Bęben dudnił i dudnił, jego głos podchwytywała głusza leśna i niosła od drzewa do drzewa *w daleką głąb kniei. Tecumseh siedział na wzorzystej derce w wigwamie i milcząc snuł plany obrony plemienia przed ekspan­sją białych. Ryszard wrócił z krótkiego spaceru i zmęczony usiadł na stosie miękko wyprawionych skór. Nie przeszkadzał wodzo­wi. W jego umyśle kłębiły się własne kłopoty. 

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)