Prośba o pomoc

Zapewne wszyscy niejednokrotnie staliśmy się ofiarami zasady, o której teraz mowa (abstrahuję w tym momencie od tego, jaki jest cel kogoś oddziałującego w ten sposób na nas). Znamy przecież sytuację, w której ktoś zwraca się do nas z prośbą o pomoc w jakiejś sprawie, podkreślając, że jesteśmy ludźmi ofiarnymi, godnymi zaufania, solidnymi itp. W takim przypadku, kiedy odmówimy, będziemy się czuli, jakbyśmy przyznali, że nie posiadamy tych cech. I zazwyczaj godzimy się przyjść komuś z pomocą, nawet wtedy, gdy w ten sposób narażamy się na jakąś stratę. Zwróćmy tu jeszcze uwagę na związany z omawianą zasadą władający nami wymóg konsekwencji w myśleniu i zachowaniu. Otóż kultura, w której żyjemy, promuje właśnie tę cechę jako wartościową (można zresztą zauważyć, iż cecha ta również wiąże się z automatyzmem zachowania). Wystarczy zatem wyrobić w kimś poczucie, iż jest zaangażowany w coś, iż podjął jakąś decyzję, zdobył się na wysiłek (jedną z metod jest np. proszenie o deklaracje czegoś sformułowane pisemnie), a dalej będzie już sam utwierdzał się w tym, co rozpoczął. Realizując tę zasadę, tworzymy swoje pozytywne wyobrażenie jako kogoś spójnego, a także odpowiedzialnego i temu wyobrażeniu podporządkowujemy się. Jak dowodzą psycholodzy, zasada ta działa szczególnie mocno w związku z podejmowaniem aktywności w życiu publicznym (ważna jest tu również świadomość wyobrażenia innych o nas, kwestia społecznego obrazu naszej osoby). Zwróćmy uwagę, że właśnie wyrobienie w kimś zaangażowania stanowi podstawę sukcesu perswazyjnego.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)