PODGLĄDANIE Z UKRYCIA

  • Trzeba sprawdzić, kto strzelał — powiedział Took-suh. Z nałożonymi na cięciwy łuków strzałami przemykali pomięizy drzewami. Wybierali przejścia osłonięte i dogodne do ukry- :ia się. Nie uszli daleko. Podążający przodem Took-suh zatrzymał Bię nagle dając towarzyszowi znak ręką. Przypadli obaj za roz­łożystym krzakiem tarniny na skraju kwietnej polany. Uważ­nie patrzyli na dwóch białych, którzy w pobliżu powalonego lębu pletli coś z giętkich prętów wyciętych w zaroślach. Po :hwili obserwacji zrozumieli celi pracy .białych. Plotą nosze  — szepnął Najie-umoc.Took-suh potwierdził skinieniem głowy. Z ukrycia przyglądali się krzątaninie białych.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)