Ojciec łatwiej dostrzega w dzieciach wady

Powszechnie wiadomo, że już w samym matczynym „sposobie myślenia” o dziecku zawiera się pragnienie chronienia go. Nie jest łatwo przyznać, że dziecko ma ograniczenia, a mama bardziej jest skłonna przeżywać to jako własny kryzys osobisty i raczej przypisywać sobie winy dzieci niż przyznać, że coś jest z nimi nie w porządku. Nierozwiązana więź utożsamienia skłania ją do myślenia, że to, co dotyczy dzieci, musi koniecznie (ten przysłówek jest tu bardzo istotny) odpowiadać jej zakresowi odpowiedzialności. Na przykład w sytuacji, gdy dziecko nie przykłada się do nauki, znakiem wielkiej wrażliwości psychologicznej będzie zadanie sobie pytania: „Czy zachowuje się w ten sposób, ponieważ ma jakieś problemy, których ja nie widzę? Czy mimowolnie sam(a) je spowodowałem(am)? Czy czuje gniew z powodu czegoś, co mu zrobiłem(am)?”. Takie hipotezy interpretacyjne mogą rzucić nowe światło na problematyczne zachowania dziecka. Postrzeganie tych zachowań w szerszym kontekście dynamiki relacji może w istocie sprzyjać głębszemu i bardziej realistycznemu zrozumieniu postępowania dziecka.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)