NOSZE Z TRZMIELINY

 Z prętów trzmieliny upletli nosze. Ułożyli jęczącego Connela i ruszyli z nadzieją, że jeszcze przed nocą dotrą do małego strumyka zwanego przez Indian Wąską Strugą. Tam mieszkał w pionierskiej chacie z dwoma synami traper Watter. Spodziewali się znaleźć u niego pomoc dla ciężko rannego towarzysza. Gdy opuszczali polanę, słońce już opadało ku wierzchołkom drzew. Do zachodu pozostało ze trzy godziny. Johann Gunter był zadowolony. Szedł przodem i uśmiechał się do swoich myśli, niezbyt zważając na pojękiwania rannego Tomasza.  Took-suhi Najle-umoc śpieszyli do naczelnego wodza Sza- wanezów. Szli przez gęsty bór, wybierając najdogodniejsze przej­ścia. 

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)