Niefortunny sposób zakończeniu

W przypadku zakończenia także chciałbym przestrzec przed pojawiającym się nierzadko u mówców niezbyt fortunnym sposobie kończenia wypowiedzi, mianowicie – przepraszaniu za to, co zostało powiedziane, za zabranie czasu słuchaczom, za własną nieudolność itp. Postępując w ten sposób raczej nie zyskamy przychylności słuchaczy, możemy natomiast zniweczyć efekt wystąpienia. Także w przypadku zakończenia ważne jest, by było ono proporcjonalne w stosunku do części środkowej wystąpienia, nie powinno zatem być nazbyt rozbudowane. Można tu odnotować, że istnieje pogląd, zgodnie z którym takie fragmenty tekstu, jak wstęp i zakończenie powstają na końcu, tak by były właściwie dostosowane do całości wystąpienia. Wydaje się jednak, że autorowi od początku pracy nad tekstem powinna towarzyszyć wizja jego całości (choć trzeba uważać, by nie ograniczała ona dalszych prac nad mową); zwłaszcza wstęp może stanowić element, który niejako umożliwia porządkowanie dalszego wywodu. Nie oznacza to oczywiście, by fragmenty te nie mogły nabrać swojego ostatecznego kształtu właśnie po napisaniu tekstu. Praca nad nim wiąże się przecież z nieustanną możliwością wprowadzania zmian i przeredagowywania uzyskanych wyników. Oczywiście, o czym już wspominałem, może zaistnieć przypadek tak skomponowanego tekstu, który nie będzie posiadał osobnego wstępu i zakończenia, ale wtedy taka decyzja (właśnie decyzja, a nie nieudolność) autorska musi się niejako bronić specyfiką tematu (bądź innych czynników wpływających na kompozycję tekstu, o których była mowa wyżej), podkreślmy to raz jeszcze: kompozycja pracy nie jest czymś przypadkowym i ma wiele swoich motywacji.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)