Matka

Może na przykład czuć się adekwatnie w swojej roli jedynie wówczas, gdy postępuje tak, „jak by postąpiła babcia”, realizując tradycyjny wzorzec otwartości wobec dzieci, trochę jak „matka-kwoka”. Nie zdaje sobie sprawy z ograniczeń tego nadopiekuńczego modelu macierzyńskiego i stara się wcielić w ideał, jaki dla niej stanowi jej matka i jaki wyniosła z rodzinnego domu. Oznacza to, że jeszcze nie odkryła „własnego stylu” bycia matką, różniącego się od wzorca, jakiego dostarczyło jej poprzednie pokolenie. W tym kontekście zależności emocjonalnej rady i wskazówki męża spotykają się z nikłym przyjęciem, ponieważ muszą ustąpić miejsca wizji „dobrego rodzica” wyniesionej z domu. Rodzice (dziadkowie) pozostają prawdziwym punktem odniesienia w wychowaniu dzieci i ich wskazówki są decydujące we wszystkim: ile dzieci należy mieć, gdzie pojechać na wakacje, jaką szkołę wybrać, w jaki sposób wdrażać dziecko do prac domowych. Taka osoba nie czuje się swobodnie w wychowywaniu dzieci „na swoją modłę”, a wręcz przeciwnie, pragnąc uniknąć krytyki i poczucia winy, stara się dostosować do dyrektyw, także tych milczących, ze strony własnych rodziców, nie ośmielając się wyrazić własnego zdania nawet tam, gdzie jest to konieczne. Punkt widzenia małżonka jest akceptowany o tyle, o ile nie naraża na tę krytykę ze strony rodziny pochodzenia. Mąż może wówczas bezradnie patrzeć na długie rozmowy telefoniczne żony z teściową i zdawać sobie sprawę z tego, że opinia mamy jest znacznie ważniejsza od jego zdania.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)