Matczyna logika

Typu „moje dziecko nie może cierpieć” prowadzi w sposób nieunikniony do postaw substytutywnych, które, jeśli urzeczywistnia się je systematycznie i niezależnie od uwarunkowań mogących za nimi przemawiać, wyrządzają ogromną szkodę wychowawczą. Pomoc rodzica jest rozsądna i uzasadniona w przypadku obiektywnej niezdolności dziecka do wypełnienia zadania, ale zyskuje wówczas zupełnie inne znaczenie niż wtedy, gdy dziecko „mogłoby, ale nie chce”. Powtarzane obserwacje zachowań dziecka pozwalają na rozróżnienie sytuacji pierwszej (w której pomoc jest konieczna) i drugiej (w której pomoc ze strony rodzica nie jest rozsądnym rozwiązaniem). Bardzo dobrą ilustracją jest w tym przypadku następujące, spontaniczne opowiadanie matki: „Jeśli mam być szczera – mówi – mam wrażenie, że moje dziecko odrabia lekcje po łebkach. Trzeba ciągle stać nad nim i mówić: dalej, czytaj, powtarzaj … Kiedy mu mówię: «nie umiesz tego», zaprzecza i zapewnia mnie, że to nieprawda, że umie, a ja muszę poświęcić mnóstwo czasu, żeby przekonać go do tego, by jednak jeszcze raz przeczytał, powtórzył…

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)