Małżeństwo

Nawet w obliczu wielu argumentów wykluczających związek przyczynowo-skutkowy między niekorzystną sytuacją a własną postawą, mama ma tendencję do odczytywania zachowań dziecka w kontekście własnego cierpienia (które może być realne, ale bez bezpośredniego związku z zachowaniem szkolnym), a więc także swojej rzekomej „winy”. Spontanicznie nie wierzy w hipotezę, że dzieci mogą się „chować” za przykrą sytuacją, korzystając z niej i manipulując rzeczywistością na własny użytek. Uznanie dzieci za (względnie) wolne i zdolne do samodzielnych wyborów wywołuje lęk i zakłopotanie: lepiej uważać je za ofiary „przeciwności”, „problemów” i „okoliczności” (zawsze znajdzie się niekompetentna nauczycielka czy nieprzewidziane trudności), które, dzięki próbie wytłumaczenia reakcji psychologicznych dzieci, usprawiedliwią ich postępowanie.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)