KSIĘŻYCOWA NOC

  • Pożywcie się, bracia — powiedział Tecumseh. W kocioł­ku jest świeże mięso karibu i niech sen w moim wigwamie wam sprzyja. O świcie poniesiecie moje postanowienie braciom znad Źródlanego Potoku. Pójdziecie także do plemion Pottawatomich i Seneków. — Podniósł się energicznie, podszedł do ściany cha­ty i zdjął wiszący tomahawk. Zatknął go za pas. Bez bluzy, jedynie w legginach, wyszedł z namiotu. Księżycowa, jasna noc w uśpionej wiosce Szawanezów była wy­pełniona ciszą. Nawet psy przestały szczekać. Jedynie gdzieś w zaroślach czuwały ukryte straże. Z głębi puszczy płynęły nocne szmery. Skacząca Puma obszedł wieś i wydeptaną ludzkimi sto­pami ścieżką zagłębił się w bór. Nad pluskającym strumykiem usiadł na zwalonym pniu jodły, ujął w dłonie strapioną myślami głowę i zastygł w głębokiej zadumie.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)