Korzystne strony wrażliwości ojcowskiej

Ojciec, być może mniej zdolny do intuicyjnego postrzegania i „wczuwania się” w świat wewnętrzny dziecka, z całą pewnością zwraca nań mniejszą uwagę. Spontanicznie posługuje się kategorią wartości: zadaje sobie pytanie, czy jego interwencje wychowawcze są właściwe, czy błędne (czy służą dobru dziecka), a nie – czy poprawią samopoczucie dziecka, czy też sprawią mu przykrość. Również w dialogu ojciec w mniejszym stopniu podąża za emocjami dziecka, a zwrócenie uwagi na to, jak dziecko się czuje czy czego doświadcza w danej sytuacji, nie przesłania mu faktów, prawdy i fałszu, czy też właściwej oceny, na ile cierpienie jest zasłużone i jakie są jego powody. Ojciec, słuchając dziecka, nie przestaje osądzać, czy ma ono rację, czy też nie, i w mniejszym stopniu wykazuje tendencję do mylenia (właściwego) psychologicznego rozumienia racji dziecka z (niewłaściwym) usprawiedliwianiem go. Nie zawsze ten, kto płacze, ma rację (przez sam fakt, że płacze).

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)