JAK NAKAZYWAŁ OBYCZAJ

  • To dobrze, Wielki Ojcze — ucieszył się wódz. — Wybie­rzemy squaw, która będzie przy nim czuwała. Znowu zaległo milczenie. Do wigwamu zaczęli wchodzić wojownicy. Siadali wokół ogniska. Nikt o nic nie pytał. Jak nakazywał obyczaj, cierpliwie czekali. Aoru, dorzuć drzewa do ognia! — szepnął starzec. Chłopiec szybko wykonał polecenie. Wysoki płomień strze­lił w górę. Szaman podniósł się i usiadł obok przybyłych wojowników. Z posłania powstali dwaj gońcy i zajęli miejsce i w kręgu siedzących. Było ich razem dwudziestu czterech. Tecum­seh narzucił na siebie barwnie haftowaną opończę i usiadł krzyżując nogi. Złożył ręce na kolanach. Braęia — powiedział — od bitwy Pod Zaporą z Pni plemio­na Szawanezów nie przeszkadzają białym osiedlać się na ziemi naszych ojców i dziadów. 

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)