Dzieci mają swoje ograniczenia

„Przykro mi to mówić – stwierdzają często ojcowie – ale mój syn to śmierdzący leń!…” (kłamie, jest rozrzutny czy cokolwiek innego…). W bardziej otwarty sposób opisują dziecko jako kogoś, kto – od czasu do czasu – bywa nudny, egoistyczny, pretensjonalny, niechętny do współpracy w rodzinie, skłonny udawać, że nie rozumie, co należy zrobić, a nawet przyznają się, że czasami „ręce im opadają”. W najpoważniejszychprzypadkach okazują rozczarowanie zachowaniem dzieci aż do tego stopnia, że stają się zgorzkniali i zrezygnowani. Jednym słowem, ojcowie wydają się skłonni do przyznawania z większą swobodą, że pod pewnymi względami dzieci „nie są w porządku”. Nierzadko zdarza się, że ojciec wyraża w następujący sposób ocenę dziecka: „Przykro mi to przyznać, ale mój syn to klasyczny przypadek nudziarza!”, czy, zwracając się do konsultanta: „Ma pan pojęcie, co to znaczy bezczelny typ? Mój syn jest właśnie taki!”, czy też: „Powiedzmy sobie prawdę, mój syn to twardziel, który z nikim się nie liczy i nikogo nie szanuje!..

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)