„Dystans” ojcowski

Ojciec „z konieczności” od samego początku mniej utożsamia się z dzieckiem, również z tego względu, że nie przeżywa emocjonalnych implikacji wypływających z fizycznego odczuwania jego obecności wewnątrz siebie. W porównaniu z matką, zachowuje większy dystans, jego uczestnictwo nie jest tak intensywne i całkowite, dlatego też jest mniej zdolny do intuicyjnego rozumienia świata wewnętrznego dziecka. Poza tym, ojciec dysponuje mniejszą gotowością emocjonalną do zajmowania się problemami dzieci: w większym stopniu ma tendencję do zachowania spokoju, do tego, by nie stwarzać sobie dodatkowych problemów (tak twierdzi wiele żon). Takie rozsądne podejście, narzucające granice własnego zaangażowania emocjonalnego w niektórych sprawach dotyczących życia dziecka, jest czymś zupełnie innym niż patologiczna forma wywołana przez psychologiczny „wirus” obojętności lub tendencję do unikania trudności wychowawczych przez ich negowanie czy chowanie głowy w piasek.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)