DŁUGIE ROZMOWY W WIGWAMIE

  • Czerwone Serce zasługuje na przyjaźń naszych plemion, dlatego nie dziwię się Zorzy Rannej, że przyszła go odwie­dzić — rzekł Tecumseh, gdy Czarna Strzała skończył. Dziewczyna rzuciła Pumie wdzięczne spojrzenie i szybko opuściła spłonioną twarz. A Tecumseh dodał: — Niech więc zostanie w wigwamie Tecumseha, by na zmianę z Promieniem Słońca czuwać przy rannym.Czarna Strzała patrzył na córkę. Choć starała się ukryć uczu­cia, łatwo odczytał jej myśli.Ocalił ci życie, zostań przy nim, aż wyzdrowieje — po­wiedział do niej.Dziękuję, ojcze — szepnęła.Pamiętaj jednak, że mimo wszystko jest biały  upomniał ją. Skinął ręką, pozwalając jej w ten sposób oddalić się.Zorza Ranna odeszła i usiadła obok leżącego na puszystym posłaniu Ryszarda Kosa. Uśmiechnęła się do Słonecznego Pro­mienia. Obie zaczęły coś szeptać. Wodzowie siedzieli jakiś czas milcząco. Potem długo rozmawiali o sprawach między plemiennych.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)