Codzienność

Córka żali się matce: „Moje dwie najlepsze przyjaciółki – opowiada – wolą się spotykać między sobą, nie dzwonią do mnie, wykluczają mnie ze swojego grona”. To oczywiste, że zawiera się w tym cierpienie, i że stwierdzenie jest wypowiadane w celu wywołania działań matki mogących rozwiązać przykry stan rzeczy. Ona sama już sobie zdała sprawę z tej dynamiki i próbuje uspokoić córkę: „To nieprawda, że cię nie chcą – tłumaczy jej – najprawdopodobniej mama twojej koleżanki nie chce mieć w domu za dużo gości, dlatego cię nie zapraszają”. To wytłumaczenie zmierza do zminimalizowania przykrości odczuwanej przez córkę, ale zastosowane lekarstwo oznacza negację ważnego elementu rzeczywistości: że dwie przyjaciółki córki najprawdopodobniej nie pragną jej uczestnictwa w swoich sprawach. Ta rzeczywistość nie „znika” tak po prostu tylko dlatego, że jest przykra, ale jest sytuacją, z której dziewczynka powinna sobie zdać sprawę i znaleźć własne strategie rozwiązania tego problemu. Negowanie zaistniałej sytuacji nie czyni córki bardziej zdolną do stawienia czoła rzeczywistości, a słowa rodzicielki utrzymują ją w iluzji, że może się bezwarunkowo podobać wszystkim, że jej obecność jest pożądana zawsze i wszędzie, tak jak to ma miejsce w relacji z matką.

Witaj na moim serwisie! Witaj z zawodu jestem nauczycielem geografii, bardzo często czytam, istotne dla mnie jest pogłębianie swojej wiedzy. Jeśli podobają Ci się moje wpisy to zapraszam do komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)